sobota, 21 lutego 2026

Książka Kajtka - 2

Dzień drugi

Następnego ranka w Rzeszowie słońce świeciło jeszcze jaśniej niż wczoraj — jakby wiedziało, że Biankę i Kajtka czeka kolejny niezwykły dzień.

— Dziś ruszamy na podbój miasta! — ogłosił Kajtek, kozłując niewidzialną piłkę do koszykówki po korytarzu.

Najpierw pojechali na rzeszowski Rynek. Kolorowe kamienice wyglądały jak pudełka z kredkami Bianki.
— Zobacz, Kajtek! Ten różowy jest jak landrynka! — śmiała się dziewczynka.

Bianka wyjęła mały szkicownik i zaczęła rysować fontannę oraz gołębie spacerujące po bruku. Kajtek patrzył z podziwem.
— Kiedyś twoje obrazy będą wisiały w prawdziwej galerii — powiedział poważnie.

Potem przyszedł czas na coś dla Kajtka. Poszli na boisko przy Bulwarach nad Wisłokiem. Kajtek wziął piłkę i zaczął ćwiczyć rzuty do kosza.
— Patrz, Bianka! Trzy punkty! — zawołał, trafiając idealnie.

Bianka klaskała najmocniej, jak potrafiła. A potem… spróbowała sama! Piłka była prawie tak duża jak ona, ale z pomocą brata udało jej się wrzucić ją do kosza.
— Jesteś mistrzynią! — krzyknął Kajtek, unosząc ją w górę.

Po południu odwiedzili Muzeum Dobranocek w Rzeszowie. Bianka chodziła między gablotami jak w zaczarowanym świecie.
— Kajtek, zobacz! Oni wszyscy mieszkają tu nocą? — szepnęła, patrząc na bajkowe postacie.
— Na pewno ożywają, kiedy gasną światła — odpowiedział tajemniczo.

Na koniec dnia usiedli przy Fontannie Multimedialne w Rzeszowie. Gdy zapadł zmrok, woda zaczęła tańczyć w kolorowych światłach. Muzyka unosiła się w powietrzu, a Bianka wtuliła się w ramię brata.

— To wygląda jak żywy obraz… — wyszeptała.
— A dla mnie jak finał wielkiego meczu — dodał Kajtek.

Kiedy wracali do domu przez spokojne bulwary, miasto cicho mrugało do nich światłami.
— Wiesz co? — powiedział Kajtek. — Wcale nie trzeba wyjeżdżać daleko, żeby przeżyć przygodę.
— Wystarczy mieć brata… i kredki — dodała Bianka.

A tej nocy oboje śnili: ona o ogromnej galerii swoich obrazów nad Wisłokiem, a on o wielkim meczu koszykówki, na którym w pierwszym rzędzie siedzi jego najwierniejsza kibicka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz